Tomaszów Mazowiecki – zobaczyć jesień

Jesień w Tomaszowie

Oj, nie udał się ten wyjazd od strony logistycznej. Sporo zaplanowałem, coś tam zobaczyłem ale na drodze stanęło mi mroczne przeznaczenie. Jest to podobno tzw.prawo Murphego. ,, Jeśli coś się ma s……..ć to się s…….i,,. I tak się stało. Muszę poszukać nowego srodka lokomocji. Kilkanaście lat temu w koszmarnych pierwszych latach pobytu na emigracji, gdy wszystko szło nie tak pocieszałem i siebie i swoje dziecko stwierdzeniem ,,że zawsze spadamy na cztery łapy,,. Tak więc szybko ogarnąłem rozpacz i znalazłem plusy

Tomaszów Mazowiecki to bajkowa kraina szkolnych wakacji. Od połowy lat 70-tych przez dekadę jeździłem na wakacje do babci. Atrakcjami tych ,,koloni,, była rwąca meandrami Pilica, towarzystwo kuzynostwa, ,,Świat Młodych,, z komiksami do śniadania, kino ,,Mazowsze,, muzeum w pałacu Ostrowskich oraz obowiązkowo ,,Wakacje z duchami,, o 9 30. Potem zawsze z dużym sentymentem tu wracałem i nadal będę wracał dzięki ostatniej wizycie. Spotkałem się ze wszystkimi towarzyszami wakacyjnych pobytów. Byłem w jesiennym lesie co nie zdarzyło się od kilkunastu lat bo w bagnistych Niderlandach lasów nie ma a jesieni takiej jak polska nie doświadczyłem nigdy. Są natomiast noszące dumną nazwę lasów zagajniki i kępy bagiennej roślinności. Nie ma tu możliwości pójścia przed siebie wśród drzew bo zaraz jest jakiś zakaz lub wytyczona trasa. O karach za zbieranie grzybów nie będę wspominał. Skorzystałem z przymusowego braku środka lokomocji i oddałem zachwytowi kolorami polskiej złotej jesieni. Patrząc w przeszłość to jedna z najlepszych moich podróży ,,ever,,.

Gdy nadszedł czas powrotu nadeszła tęsknota za szczenięcymi latami kiedy wszystko było prostsze i ciekawsze, mając wiosen kilkadziesiąt bogatsi jesteśmy tylko o cynizm zdobytych doswiadczeń. Dlatego też ten wpis dedykuję Krzysiowi co mi pewne rzeczy uświadomił i uprościł kręte ścieżki cynizmu : )

Jesień w Tomaszowie
Jesień w Tomaszowie

4 myśli na temat “Tomaszów Mazowiecki – zobaczyć jesień

  1. Ciekawy jest kontrast między polską jesienią a krajobrazem, który znasz z Niderlandów – aż można poczuć tę wyjątkową paletę kolorów. Twoje podejście do trudności logistycznych też jest pouczające: mimo problemów potrafisz znaleźć pozytywne aspekty i cieszyć się samym doświadczeniem. To sprawia, że tekst nie jest tylko relacją z wyjazdu, ale też refleksją o tym, co naprawdę liczy się w podróżowaniu i w życiu.

    Polubienie

    1. Na początku Holandia widziana horyzontalnie była ekscytująca. Ale zacząłem latać i z góry to cały kraj jest geometrycznie uporządkowany, wszystko pod kątem prostym i pod linijkę. Ekscytacja minęła. Nadal jednak podziwiam sposób w jaki Holendrzy zmieniają topografię swojej ziemi.

      Polubienie

      1. Rozumiem Twoje odczucia. Z ziemi Holandia wydaje się niemal idealnie uporządkowana i malownicza, a z powietrza widać, jak precyzyjnie wszystko zostało zaplanowane i ułożone. To fascynujące, jak człowiek potrafi kształtować krajobraz, ale rzeczywiście, efekt „wow” może trochę opaść, gdy dostrzeżesz te geometryczne regularności. Mimo wszystko ta inżynieria krajobrazu robi wrażenie.

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do Astarloa Anuluj pisanie odpowiedzi