Chciałem turystycznie zakończyć ten sezon w sposób spektakularny. Miało być egzotycznie, dynamicznie i ekstremalnie. A potem ciemna strona mocy zdemolowała mój budżet i trzeba było cieszyć się tym co się ma. Jednocześnie obudziła się we mnie nadzieja ze początek nowego sezonu nie będzie taki jaki jest koniec tego. Do Brielle pojechałem nie pierwszy raz. Miejscowość … Czytaj dalej Brielle – skromny koniec
Tag: spacer
Tomaszów Mazowiecki – zobaczyć jesień
Oj, nie udał się ten wyjazd od strony logistycznej. Sporo zaplanowałem, coś tam zobaczyłem ale na drodze stanęło mi mroczne przeznaczenie. Jest to podobno tzw.prawo Murphego. ,, Jeśli coś się ma s........ć to się s.......i,,. I tak się stało. Muszę poszukać nowego srodka lokomocji. Kilkanaście lat temu w koszmarnych pierwszych latach pobytu na emigracji, gdy … Czytaj dalej Tomaszów Mazowiecki – zobaczyć jesień
Bamberg / Bayeruth – opowieść o dwóch miastach – wersja niemiecka
Bamberg był miejscem do którego przymierzałem się od jakiegoś czasu. Powodem był właściwie tylko Stary Ratusz okrakiem usytuowany nad rzeką Regnitz a właściwie jej odno. Nawet planowałem osobną wycieczkę. A że droga na Karlovarsko naturalnie prowadziła przez stolicę Frankonii planowałem tam nocleg. Niestety miasto jest tak atrakcyjnie turystycznie iż ceny najtańszych noclegów drastycznie drenowały kieszeń. … Czytaj dalej Bamberg / Bayeruth – opowieść o dwóch miastach – wersja niemiecka
Parę słów o atrakcjach
Holandia aktualnie Niderlandy mają kilka miejsc znanych w całym świecie – dzielnica Czerwonych Latarni w Amsterdamie, skansen w Zaanse Schans, Erasmusbrug w Rotterdamie czy wreszcie Keukenhof. Ta ostatnia atrakcja będzie obiektem mojej małej dygresji na temat jednego z symboli tego kraju jakim są tulipany. De Keukenhof to park kwiatowy położony niedaleko Lisse. Co roku przez … Czytaj dalej Parę słów o atrakcjach
Ardeny – zamek Walzin i znowu Dinant
Planowany od kilku miesięcy wypad w Ardeny musiał ulec modyfikacji. Zmieniała się liczba uczestników oraz miejsce wycieczki. Zamiast dość znanego szlaku GR16 zrealizowaliśmy dwunastokilometrowy ,,spacer,, z Dinant do znanego zamku Walzin. To mroczne zamczysko zbudowane zostało ponad 800 lat temu na klifie nad rzeką Lisse. Umiejscowiony pięćdziesiąt metrów nad wodą stanowił jeden z bastionów obronnych … Czytaj dalej Ardeny – zamek Walzin i znowu Dinant
Enkhuizen
Od wizyty w Enkhuizen minęło już trochę czasu. W Niderlandach ,,martwy,, sezon , mroczno, dżdżysto, zielonkawo od mchu. Wiosenna aura spaceru po Enkhuizen powinna nastroić optymistycznie, do wiosny zostało trzy miesiące z małym hakiem. Dzieje miasta Enkhuizen zdeterminowane są jego położeniem nad dwoma rzekami Markeemer i Ijsselmeer. Jednocześnie bardzo jak to w Holandii przypominają sinusoidę. … Czytaj dalej Enkhuizen
Nigdy nie mów nigdy więcej
Jestem Bondofanem. Jak każdy zaangażowany wielbiciel mam swojego ulubionego i odtwórcę i film. Ze wszystkich odtwórców najbardziej chybionym wyborem jest Timothy Dalton i te dwa epizody z nim. Bardzo lubię Brosnana i Craiga, ulubionym jest Sean Connery. Ulubionym z kilku powodów bo świetnie się sprawdził, bo jest przystojny i charyzmatyczny jak Ja i podobnie jak … Czytaj dalej Nigdy nie mów nigdy więcej
Cmentarz
Starałem się unikać dokonywania wpisów związanych z rocznicami, wydarzeniami czy świętami, ale czasami przypadek spowoduje korelację na którą nic nie można poradzić. Nadchodzą Zaduszki i może dlatego znalazłem pretekst do napisania paru słów o tym w moim mniemaniu bardzo fascynującym miejscu. W Genui jak rzadko zrealizowaliśmy zaplanowaną marszrutę i pojawiła się pewna luka czasowa. Buszując … Czytaj dalej Cmentarz
Genua – dobry początek
I stało się, tradycja nie została zachowana, nie było Pragi drugi raz w roku za to była Genua. Szwendy po Włoszech zaczynamy z tak zwanego wysokiego ,,C,,. Wybór był przypadkowy bo w momencie gdy Euro Sleeper powiadomił Nas o tym że nie będzie pociągu do Pragi mieliśmy mniej niż tydzień na organizację nowej wycieczki. Byłem … Czytaj dalej Genua – dobry początek
Berlin – test ,,szkła,,
Powodów do jednodniowego wyjazdu do Berlina było kilka , był też jeden impuls, ale o tym na końcu. Pierwszym powodem były dwa dni urlopu, drugim samotność, trzecim pielęgnacja przyjaźni. A impulsem była chęć wypróbowania nowego obiektywu. Sporo bodźców. Miejscem docelowym była socrealistyczna zabudowa Karl-Marx-Allee. Od wielu lat to miejsce mnie intryguje. To obecnie chyba największy … Czytaj dalej Berlin – test ,,szkła,,