Bamberg był miejscem do którego przymierzałem się od jakiegoś czasu. Powodem był właściwie tylko Stary Ratusz okrakiem usytuowany nad rzeką Regnitz a właściwie jej odno. Nawet planowałem osobną wycieczkę. A że droga na Karlovarsko naturalnie prowadziła przez stolicę Frankonii planowałem tam nocleg. Niestety miasto jest tak atrakcyjnie turystycznie iż ceny najtańszych noclegów drastycznie drenowały kieszeń. … Czytaj dalej Bamberg / Bayeruth – opowieść o dwóch miastach – wersja niemiecka
Kategoria: Niemcy
Lipsk – monument monumentalny
Szwendę po Lipsku zaplanowałem w grudniu. Bilety na Flixbusa były w bardzo korzystnej cenie a ochota na samotną wyprawę ogromna. Życie jednak pisze inne scenariusze od tych które sami szkicujemy. Konieczność wyjazdu do Ojczyzny zmodyfikowała plan wizyty. Mimo przeciwności Samotny Wilk zawsze chadza swoimi ścieżkami : ) i z całego planu pozostał tylko symbol Lipska … Czytaj dalej Lipsk – monument monumentalny
Berlin – test ,,szkła,,
Powodów do jednodniowego wyjazdu do Berlina było kilka , był też jeden impuls, ale o tym na końcu. Pierwszym powodem były dwa dni urlopu, drugim samotność, trzecim pielęgnacja przyjaźni. A impulsem była chęć wypróbowania nowego obiektywu. Sporo bodźców. Miejscem docelowym była socrealistyczna zabudowa Karl-Marx-Allee. Od wielu lat to miejsce mnie intryguje. To obecnie chyba największy … Czytaj dalej Berlin – test ,,szkła,,
Lubeka – Hanzeatycki weekend
Impulsem do odwiedzenia kiedyś głównego miasta Związku Hanzeatyckiego był jak zwykle widoczek zobaczony gdzieś tam na obrzeżach poszukiwań w sieci. Ten widoczek jak i informacja że Lubeka to gród zacny i stolica marcepanu. Jak zwykle pierwszy odruch to konsultacja z lepszą połową Naszego zespołu ekspedycyjnego, a że jak zwykle z tej strony nie było odmowy … Czytaj dalej Lubeka – Hanzeatycki weekend
Erfurt – na powrotnej drodze
Miasto ,,leżało,, na drodze do domu. Powrót z wakacji jak zawsze chcieliśmy zamknąć mocnym akcentem. Były w sumie dwa powody wizyty w stolicy Turyngii, jednym z nich był most Krӓmerbrücke a drugim słynny turyński ,,wurst,, czyli biała kiełbasa z rożna w bułce. Bo przejazd obok Erfurtu wypadał w porze obiadu. Miasto Erfurt liczy sobie 200 … Czytaj dalej Erfurt – na powrotnej drodze
Berlin – nie pierwszy raz, nie ostatni
Brama Brandenburska Berlin – stolica Niemiec, potężna metropolia mająca prawie cztery miliony mieszkańców. Będąc wychowany w czasach realnego socjalizmu nie pałałem ani miłością ani ciekawością. Wychowany na powojennej propagandzie nie lubiłem ani Niemiec ani Niemców. Zawsze ten kraj był dla Mnie tranzytem aż do momentu gdy Ktoś dla Mnie ważny zamieszkał właśnie w Berlinie. I … Czytaj dalej Berlin – nie pierwszy raz, nie ostatni
Poczdam – cztery godziny
Poczdam - Communs I stało się ,,Samotny Wilk,, wyruszył w samotną podróż. Teren łowiecki to niemiecka metropolia, Byłem w Berlinie już kilka razy i za każdym razem moja sympatia do tego miasta wzrasta. Tym razem przebywałem tam trzy dni i skupiłem się na miejscach odległych od centrum. Zacząłem od wysokiego C. Już w trakcie dojazdu … Czytaj dalej Poczdam – cztery godziny
Bergtesgaden
Bergtesgaden. To miejsce to trochę nietypowy wybór na wakacje. Były ambitne plany zdobywania alpejskich szczytów, penetrowania szlaków dostępnych ,,tylko dla orłów,, no niestety już po przyjeździe zauważyliśmy totalny brak przygotowania do takowych. Mieliśmy porządne buty, polary, przeciwdeszczowe peleryny , nieprzemakalne plecaki , ale to nie ta bajka. Szliśmy jak w Beskid lub niższe partie Tatr … Czytaj dalej Bergtesgaden
Quedlinburg.
Quedlinburg - typowy budynek. Późno zabrałem się za pisanie bloga , zbyt długo czekałem i teraz siłą rzeczy pierwsze wpisy będą retrospektywne. Ponad rok temu zmuszony okolicznościami odwiedziłem ojczyznę a dokładniej Zgorzelec. No i się zaczęło – po sąsiedzku był Görlitz , potem już blisko zamek Czocha oraz Czeska Szwajcaria. Mając naturę łazika zawsze planuję … Czytaj dalej Quedlinburg.