Parę słów o zmurszeniu

Psov - kościół Wszystkich Świętych

Słowo ,,mursz,, ma kilka znaczeń a najczęściej odnosi się do materiału organicznego powstałego w procesie rozkładu torfu po odwodnieniu terenów bagiennych, określamy tak też zgniliznę drewna w efekcie działania grzybów. Tyle słownikowo. Będąc młodym czytelnikiem powieści o rycerzach znad kresowych stanic i obrońcach naszych polskich granic termin ,,zmurszały,, odnosił się do starych bywałych wojaków u których zewnętrzne atrybuty dojrzałego wieku maskowały biegłość w rzemiośle wojennym i mądrość zdobytą w wojnach wielu. Przykładem takiego ,,zmurszałego,, weterana był choćby pan Onufry Zagłoba jeden z bohaterów ,,Trylogii,, Sienkiewicza. Do czego zmierzam ? Przymiotnika ,,zmurszały,, można użyć w znaczeniu pozytywnym jako określenia rzeczy lub osoby której zewnętrzne cechy przeczą cechom wewnętrznym. Ja, określam zmurszałym coś co pod ,,elewacyjnym,, zniszczeniem, złuszczeniem, odpadającym tynkiem posiada ukryty walor zwany potocznie pięknem czy urodą. Taka architektoniczno-turystyczna definicja. Sporo takich miejsc spotkałem w Portugalii, Niemczech czy w moich ulubionych Czechach. Zawsze wtedy zastanawiam się jak niewiele trzeba by na nowo ukazać stan sprzed lat. Zobaczmy jak pięknie prezentują się Görlitz, Litomierzyce czy Pszczyna ? Zainwestowane w restaurację czy renowację środki komponują piękny pejzaż miejski będący ,,balsamem,, dla oczu. Dlaczego warto ratować stare obiekty ? Trzeba zachować to piękno bo nowoczesnym budownictwie mimo rozmachu i kreatywnych rozwiązań zmierzamy coraz bardziej w kierunku przewagi funkcjonalności nad formą. Obecnie brak barokowego bogactwa rzeźb, strzelistości gotyku czy świeżości renesansu. Mieszkam w kraju gdzie dużo się buduje, abstrakcyjność formy czasami budzi podziw, sporo kontrastowych zestawień szokuje Mnie przywykłego do ,,wielkiej płyty,, i pewnej standaryzacji projektowania. Podziwiając to jednak bardziej podobają Mi się małe kamieniczki Edamu czy rynek w Kadaniu.

Muszę tu zawrzeć małą dygresję, którą choć nie związana z turystycznym sensem niniejszego wpisu uważam za ważną. Pejoratywnie można określenia ,,zmurszały,, użyć do ludzi w jesieni życia, którzy przez młodszych postrzegani są poprzez pryzmat zmarszczek, wyblakłych oczu czy drżących rąk a w ich wnętrzu nadal tętni życie, są marzenia i wspomnienia, jest zdobyte latami doświadczenie i wiedza. W tym wypadku też powinniśmy zainwestować czas i środki. I skorzystać budując swoja wiedzę i doświadczenie.

Przeczytałem swoje rozważania nad ,,zmurszeniem,, i uzmysłowiłem Sobie że podążam szlakiem impulsów zakodowanych w czasach zdobywania informacji w bibliotekach miejskich, wizyt w czytelniach gdzie jedynym oknem na świat był miesięcznik ,,Poznaj świat,, a EMPiK udostępniał ,,zagraniczne,, gazety z ,,demoludów,, obrazujące jak ekscytujące jest życie codzienne w krajach realnego socjalizmu. Jednym słowem weryfikuję wyobrażenia jakie mam o tych wszystkich punktach na mapie. Sporo pracy pozostało.

Psov - kościół Wszystkich Świętych

Jedna myśl na temat “Parę słów o zmurszeniu

Dodaj odpowiedź do Joanna Anuluj pisanie odpowiedzi