
Bamberg był miejscem do którego przymierzałem się od jakiegoś czasu. Powodem był właściwie tylko Stary Ratusz okrakiem usytuowany nad rzeką Regnitz a właściwie jej odno. Nawet planowałem osobną wycieczkę. A że droga na Karlovarsko naturalnie prowadziła przez stolicę Frankonii planowałem tam nocleg. Niestety miasto jest tak atrakcyjnie turystycznie iż ceny najtańszych noclegów drastycznie drenowały kieszeń. Chcąc poświęcić choć kilka godzin czasu na zwiedzenie naszpikowanej gotyckimi obiektami starówki na nocleg udaliśmy się do odległego o kilkadziesiąt kilometrów i tańszego o sześćdziesiąt euro hotelu w Bayeruth. Dwa grzybki w barszczu, dwie pieczenie na jednym ogniu, mistrzowski dublet.









Oba miasta mają swój urok, ale są odmienne architektonicznie. O Bayeruth można powiedzieć że to barokowe miasto, miejscami przypomina trochę Drezno, trochę Poczdam o atmosferze pompatycznej jak muzyka Wagnera . Bamberg to miasto bardziej w kierunku Quedlinburga. Tyle analogii a teraz trochę o wrażeniach. Bamberg podobał mi się bardziej właśnie z uwagi na bardzo dużą ilość gotyckich obiektów i radosną turystyczną atmosferę. Ludzi było sporo ale mimo tłoku swobodnie można było podziwiać piękno miasta i szukać artefaktów przeszłości.

Bamberg liczy sobie około 80 000 mieszkańców, jest ważnym ośrodkiem administracyjnym, akademickim, stolicą Frankonii, siedzibą wyższego Sadu Krajowego i ośrodkiem przemysłowym. Dla mnie ważną jest informacja o 1400 zabytkach architektonicznych i archeologicznych oraz chyba największym nienaruszonym w czasie II wojny centrum miasta. Można poczuć dreszcz emocji 100% oryginał. Żadna tam rekonstrukcja, żadna kopia – oryginał. Miastem Bamberg jest od ponad tysiąca lat. Już w roku 963 Otton I uwięził tu Beregnara uzurpatora Italii.W roku 1007 powstało tu biskupstwo i znana szkoła przykatedralna, którą w roku 1647 przekształcono w uniwersytet. W XV wieku miasto miało autonomię republiki miejskiej. Wiek XIX przechodzi na własność królów Bawarii, a po I wojnie światowej stanie się integralną częścią Rzeszy. Miasto znane było z potężnej fabryki amunicji Muna. Założona w roku 1917 i znacznie rozbudowana w kolejnej wielkiej rzezi została odkryta przez armię amerykańską. Składała się z ponad 60 bunkrów a każdym zmagazynowano 60 ton materiałów wybuchowych. Mrozi krew skala produkcji. Najbardziej znane zabytki to archikatedra św.Piotra i św.Jerzego..Trójnawowa bazylika powstawała od roku 1012 a trwała ponad dwieście lat. Jest ogromna, szkoda tylko że w czasie naszej wizyty otoczona rusztowaniami, co znacznie psuło kadr. Znana jest z też z rzeźby ,,jeźdźca bamberskiego,, czyli pierwszej monumentalnej statuy konnej, grobowca papież Klemensa II i ołtarza autorstwa Wita Stwosza. Inne ważne obiekty to romańskie opactwo Benedyktynów i barokowy pałac biskupi.
Symbolem miasta i jego wizytówką jest jednak Stary Ratusz. Bajkowy budynek, piszę bajkowy bo kojarzy mi się z baśniami braci Grimm powstał w XIV wieku. Przebudowa w 1460 roku nadała mu obecny kształt , a barokową formę otrzymał w połowie XVIII wieku. Z jego powstaniem a raczej lokacją związana jest legenda że powstał z powodu chytrości biskupów Bambergu. Nie chcieli użyczyć kawałka ziemi na budowę, więc mieszczanie na środku rzeki wbili pale i zbudowali ten klejnot. To kolejna po Erfurcie budowa powstała na środku rzeki. Bamberg związany tez jest z Polską poprzez osadników z Frankonii osiedlanych w Wielkopolsce i zwanych ,,Bambrami,,.





Poniższa galeria ilustruje coś co ,,tygrysy lubią najbardziej,, – takie detale najlepiej świadczą o pięknie całości i bogactwie zarówno mieszkańców jak i historii miejsca.











Wieczór tego dnia spędziliśmy w Bayeruth. Wiele sobie obiecywałem. Wiadomo miasto Wagnera, nie mogę zaprzeczyć, że kompozytor jest widoczny na każdym kroku. Jednak po porannym spacerze w Bambergu , Bayeruth wiele stracił. Jest to nauczka na przyszłość aby w drodze nie przesadzać z atrakcjami. Co za dużo to nie zdrowo.
Bayeruth zasiedlone zostało ponad 3000 lat temu. W 400 roku p.n.e. istniała tu osada celtycka. We wczesnym średniowieczu szlaków handlowych strzegła spora fortyfikacja. Miasto żyło w cieniu majestatu biskupów Bambergu, którzy skutecznie hamowali rozwój miasta. Wszystko w Bayeruth było małe – rynek, targ, zamek. Prawa miejskie uzyskał w 1231 roku, choć to nie jest potwierdzone w kronikach. W XV wieku ma status miasta margrabiowskiego. Posiadało przywilej bicia monet i ceł. W roku 1430 Husyci zdobyli miasto bez walki i dokumentnie je zniszczyli. Wiek XVII jest przełomowy dla miasta bo staje się ono rezydencją królewską. Powstaje pierwszy pałac Hochenzollernów. Dwa potężne pożary wymuszają budowę akweduktu. Bayeruth rozkwit i obecną formę uzyskał w wieku XVIII dzięki polityce kulturalnej margrabiów. To wtedy powstają Nowe Koszary ( zburzone w 1945 roku), Opera, Nowa Rezydencja, park Ermitaż i zabudowa ulicy Friedrichstrasse. Panowanie Hochenzollernów kończy się w roku 1806 podczas okupacji francuskiej. Okupacja ta skutkuje przymusowym zakwaterowaniem, rekwizycjami oraz zapłatą drakońskich kontrybucji. W roku 1810 Francuzi przekazują miasto księstwu Bawarii, to wtedy miasto staje się garnizonem, gdzie stacjonuje ponad 5000 żołnierzy, przy piętnastu tysiącach mieszkańców.











Jednak najbardziej znanym obywatelem Bayeruth miasta był kompozytor Richard Wagner. Przybył w roku 1870 aby sprawdzić przydatność Opery Margrabiów do wykonywania jego oper. Mimo fiaska wizytacji postanowił zbudować własną halę. Rada miejska poparła ten projekt i przyznała mu działkę pod zabudowę na tzw. Zielonym Wzgórzu. Budynek ukończono w roku 1876 i od tego momentu Bayeruth było pierwszym miastem festiwalowym na świecie. O mieście zrobiło się znowu głośno z powodu największego fana muzyki Wagnera, znanego akwarelisty i urbanisty w randze kaprala i kanclerza, który rokrocznie przyjeżdżał na Festiwal Wagnerowski.


I to chyba tyle, Bayeruth i Bamberg to miasta o bardzo bogatej historii, nie sposób w tak krótkim reportażu zmieścić wszystkich wiadomości. Zwiedzanie dwóch tak ciekawych miejsc w ciągu jednego dnia nie było najlepszym pomysłem. Taki morał na koniec : )

Ta architektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Niezwykły klimat.
PolubieniePolubienie