
Powodów do jednodniowego wyjazdu do Berlina było kilka , był też jeden impuls, ale o tym na końcu. Pierwszym powodem były dwa dni urlopu, drugim samotność, trzecim pielęgnacja przyjaźni. A impulsem była chęć wypróbowania nowego obiektywu. Sporo bodźców.
Miejscem docelowym była socrealistyczna zabudowa Karl-Marx-Allee. Od wielu lat to miejsce mnie intryguje. To obecnie chyba największy Mi znany kompleks socjalistycznej urbanistyki. Plany jej powstania sięgają roku 1949 i to jeszcze przed powstaniem Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Budowano ja na gruzach zniszczonej w 1945 roku dzielnicy Friedrichsheim. Początkowo nosiła nazwę Frankfurter Allee ale 1949 roku przemianowano na aleję im.Stalina i jak się okazało że jednak On niedobry był , w 1961 roku nadano jej dzisiejszą nazwę. Podczas budowy złe warunki pracy oraz niskie wynagrodzenie spowodowały niezadowolenie i zamieszki stłumione krwawo przez komunistyczną władzę w 1953 roku. Karl-Marx-Allee to ważna do teraz arteria komunikacyjna a wcześniej reprezentacyjne miejsce. Odbywały się na niej defilady, marsze i świętowano ważne wydarzenia NRD. Długość od stacji metra Frankfurter Tor, gdzie stoją charakterystyczne wieże do Aleksanderplatz wynosi około 3 kilometrów szerokość 150 metrów. Budynki są wysokie na 6 – 8 pięter, elewacje pokryte są kaflami ceramicznymi. W chwili obecnej nie jest postrzegana jako spuścizna socjalistycznego systemu tylko obiekt architektoniczny i to się Niemcom chwali.








Jak pisałem wcześniej, mój fotograficzny ekwipunek muszę doposażyć w dwa obiektywy zwiększające zakres ogniskowych odpowiedni do moich potrzeb. Dwa tygodnie temu udało mi się zakupić jeden z nich w bardzo dobrej miłej mojej szkockiej mentalności cenie. Z efektów jego działania jestem prawie zadowolony, prawie, bo jeszcze muszę nauczyć się korzystać z jego wszystkich możliwości. Obiektywem wykorzystanym do wykonania większości z tych zdjęć jest nowo nabyty Canon EF-M 55 – 200 mm. ,,Przesiadłem,, się na niego z Tamrona EFS 55 – 200 mm i jest to duży progres. Obiektyw Tamrona nie posiada stabilizacji a do montażu na korpusie Canon M wymaga ciężkiego i dość sporego adaptera. Nie korzystałem też ze statywu. Jak na pierwszy raz jestem zadowolony z efektu : ) a podejrzewam że będzie lepiej. Podczas tego pobytu w Berlinie skupiłem się na pozostałych socrealistycznych obiektach jakich jak się okazuje jest jeszcze sporo.









Mozaika na budynku byłego Ministerstwa Lotnictwa od strony Leipzirgerstrasse.







