Czeska Rejza – suplementacyjne podsumowanie

Valec - dawna fara

Każdorazowe podsumowanie kolejnej Rejzy ma na celu ocenę mojej skuteczności jako turysty i charyzmy jako lidera naszej drużyny. Jeśli chodzi o charyzmę – nie mam uwag a czy udało się zrealizować plan ? Oceniam skuteczność na 90 % co jest jak uważam dobrym wynikiem. Dopiero niedawno dotarło do mnie że moje plany są zbyt napięte. Stuprocentowa realizacja planu dowiodłaby że ,,wakacyjny odpoczynek,, to oksymoron : )

Nie podróżuję sam, więc naturalnym jest by Miodowa Główka też miała satysfakcję z wakacji. Moje plany są bardzo napięte z jednego tylko powodu – mojej chciwości. Chciwości na zobaczenie jak największej ilości miejsc i doświadczenia jak największej ilości emocji z zobaczenia tychże. Potem dochodzi jeszcze czynnik chaosu bo na naszych trasach spotykamy miejsca nieplanowane a zaskakujące emocjonalnie i widokowo. Tak było z zamkiem na Andelskiej Horze czy bogatej w zabytki wiosce/mieście Valec. Z każdą kolejną Rejzą wraz ze zdobywaniem coraz większej wiedzy na temat Czech i coraz większego doświadczenia w ich poznawaniu rośnie apetyt na zobaczenie kolejnego regionu, miasta, zamku czy przejścia kolejnego szlaku. Tegoroczne wakacje to mój wielki sukces. Pierwszy powód to to że udało się zobaczyć Czechy Zachodnie. Od trzech lat wyjazd był przekładany na nie wiadomo kiedy. Drugim powodem był brak pośpiechu a był on skutkiem bardziej elastycznego podejścia do realizacji zamierzeń. Przyszłoroczna Rejza opracowana już w zarysie : ))) powinna zyskać status ideału. Ale o tym przekonamy się za już 11 miesięcy.

Wpis ten to raczej fotograficzny kalejdoskop zdjęć które z różnych przyczyn , najczęściej przeoczenia nie dostały się do poprzednich wakacyjnych relacji. Dwa zaskoczenia tej wyprawy to niezwykle malownicze ruiny zamku w Andelskiej Horze i miasto/wieś Valec.

W drodze do Chomutova
Andelska Hora - skarbonka

Andelska Hora – to potężna łatwo dostępna ruina zamku dominująca nad okolicami
Karlowych Warów. Łatwo dostępna bo z parkingu jest do niej około 300 metrów niezbyt stromego podejścia. Zamek wzmiankowano już w 1402 roku. Obecnie ruina jest gotowa do renowacji ale wszystko odwleka się w czasie z powodu roszczeń rodziny Černinów. Zamkowe pozostałości są tak romantyczne że urodziny swoje świętował tu romantyk Johann Wolfgang Goethe, który podobnie jak my zafascynował się tymi okolicami.

Valec

Valec – miejsce to ma status wsi ale rozmach zabytków w jego granicach ma rozmach miejski. Nas zatrzymał widok na kolumnę morową. Kolumna jest imponująca. Charakteryzuje się bogatą dekoracją figuralną z wyróżnieniem Trójcy Świętej. Powstała w latach 1727-1730 na zlecenie Johanna Ferdinanda Kagera von Globen, dotrzymującego słowa zmarłej żonie. Kolejny romantyk. Kolumnę wyrzeźbił w piaskowcu Antonin Braun choć nie on ja projektował. Obok kolumny stoi barokowy kościół Świętej Trójcy z lat 1722-1728. Architektem odpowiedzialnym za jego kształt był Giovanni Antonio Bianna Rossa. Nie znam , ale spodobało mi się brzmienie jego nazwisko to cytuję : ) Od roku 1945 kościół nie jest wykorzystywany do celów religijnych. W latach 2009-2011 przeprowadzono kosztownie generalną rekonstrukcję zniszczonego wcześniej kościoła. Zaraz obok kościoła stoi dawna gotycka fara i były szpital. Na wprost fary jest ulica prowadząca do zamku. Pierwotny renesansowy zamek został zniszczony w latach 1620–1621. Na jego ruinach, w początkach XVIII wieku, Jan Krzysztof Kager, pan ze Štampachu, wzniósł nowy, barokowy pałac. W budowie zamku i całego majątku uczestniczyli czołowi architekci i artyści tamtych czasów. W 1847 roku zamek został przebudowany w stylu neorenesansowym, a później również w stylu neobarokowym. Przebudowy były subtelne bo zamek nie prezentuje się jako architektoniczny ,,misz-masz,, jest przyjemny dla oka swoimi proporcjami i symetrią bryły. Po II wojnie światowej został skonfiskowany i służył jako dom dziecka. W 1975 roku dwupiętrowy budynek z graniastosłupowymi wieżami spłonął. Od 1995 roku trwają prace rekonstrukcyjne, dzięki którym zamek odzyskuje dawną świetność. Budynek sąsiaduje z parkiem zamkowym, założonym na początku XVIII wieku. Jego naturalne zakątki uzupełniały niewielkie budynki i kaskadowa fontanna, pałac letni, amfiteatr oraz rzeźby M. B. Brauna. Zamek można zwiedzać bez przewodnika. Park zamkowy jest dostępny bezpłatnie przez cały rok od świtu do zmierzchu. Niedaleko bramy wejściowej do kompleksu jest kasa i mała kawiarnia. Kawa jest tam zacna. A to właśnie ochota na kawę spowodowała zboczenie z trasy. Bardzo sympatycznym okazał się pan w tej kasie, co nie jest oczywiste w takich miejscach. Jeśli wypadnie wam droga w tamtych okolicach Valec to fajna miejscówka na przerwę w podróży. Sama wieś liczy obecnie 300 mieszkańców i sprawia wrażenie miejsca wyludnionego. Ale my byliśmy w bardzo gorącym środku dnia i to może stąd te wrażenie.

I to by było na tyle – pozostało tylko odliczać dni do kolejnej wyprawy na Czechy : )

Manetin

Dodaj komentarz