Parę słów o Portugalii

Ferragudo - widok na miasto

Portugalia to ostatnio strasznie modny kierunek. Sporo ludzi przenosi tam swoje życie tłumacząc to potrzebą odczucia wolności, kontemplacji życia, podziwianiem piękna czy koniecznością zdobycia większej ilości słońca. Sporo takich ,,marzycieli,, można zobaczyć na YT i bardzo łatwo wyłapać hipokryzję ich wywodów. Większość z nich mówi o życiu poza systemem, korzyści płynących z swobodnej dyspozycji swoim czasem czy wreszcie radości z ,,nie pracowania,,. Za takimi wywodami najczęściej stoi dochód pasywny z wynajmu nieruchomości, sklep internetowy, praca zdalna czy kanał internetowy. Stwarzanie pozorów życia poza systemem nijak się ma do ich codzienności. Może i da się zdobywać prąd z paneli a co będzie gdy zdarzy się kilka deszczowych dni ? Wody też nie pobierają ze strumieni, a ścieków nie wylewają do rzek tylko ,,systemowej,, kanalizacji. Tak samo jeśli chodzi o pożywienie. Nie polują i nie zajmują się zbieractwem czy hodowlą kur. A co opieką medyczną ? Pewnie że są szamani, babki – szeptuchy i zioła zebrane z melioracyjnych rowów ale już usunięcie wyrostka to nie zabieg do zrobienia w kamperze. Nazwałbym to bardziej żerowaniem na obrzeżach systemu. Sporo z nich ,,kwestuje,, na You Tubie tworząc ,,społeczności,, , pisząc grafomańskie książki o ,, uważności,, , życiu w drodze czy tym podobnych dyrdymałach, wydając ,,przewodniki,, po egzotycznych krajach kiedy ich wiedza o danym miejscu sprowadza się do dwutygodniowej włóczęgi po hipermarketowych parkingach bo to za ,,darmo,,. a potem okazuje się że środki zdobyte na zebraniu w internecie inwestują w ziemię i domy. Najczęściej za ich beztroskim życiem stoją tacy jak ja – wyrobnicy na etacie, zafascynowani mitem o zerwaniu ze systemem i sponsorujący ich wojaże choćby oglądając reklamy podczas ich wolnościowych filmików.

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, na YT sporo jest twórców z prawdziwego zdarzenia, których filmy dają emocje lub pomoc w wielu praktycznych sprawach. Niestety w tych czasach trzeba umiejętnie rozróżnić złoto od tombaku. Przemawia przez mnie pewnego rodzaju rozgoryczenie ponieważ wykształcenie , erudycja, intelekt czy biegłość w sztuce czy rzemiośle zastąpione zostało wizerunkiem o pięknej fasadzie bez głębszej wartości. Dobrze, ulało się a co to ma wspólnego z Portugalią ??? Ten mały kraj jest takim miejscem które bardzo ujmuje. Przede wszystkim jest kolorowo. Jest ciepło. Dla mnie zamieszkałego w depresyjnym kraju ukształtowanie terenu to bardzo duży plus. Patrzę na ten kraj jako idealny plener do fotografii , która najbardziej determinuje moje ,,podróże,,. Byłem już kilka razy a jeszcze chciałbym zobaczyć wiele miejsc. W jednym mogę być zgodny to naprawdę fajne miejsce do życia. Portugalia urzeka mnie tym iż większość domów ma bardzo mały jak na Europę metraż za to spory taras na którym toczy się rodzinne życie. Piszę tu o miejscowościach w większej odległości od głównych traktów. I wtedy rodzi się myśl, a może by tak……

Olhao

Jest jeszcze jeden aspekt urody portugalskiej prowincji. Ja nazywam to sobie ,,zmurszeniem,,. Ma to związek z wyludnieniem tego kraju i małym przyrostem naturalnym. W każdym miejscu i każdej większej lub mniejszej mieścinie sporo jest opuszczonych lub zrujnowanych budynków, które sobie malowniczo niszczeją. W pewnym sensie słyszę od nich jakiś zew, powodujący potrzebę zasiedlenia takiego miejsca. Wtedy zaczynam myśleć o perspektywach takiego kroku i …..wracam do szarej codzienności. Zbyt wiele było zwrotów i początków. Może na zasłużonej emeryturze.

Portimao

Dodaj komentarz