Parę słów o widokach

Delft

Widokiem najczęściej nazywamy fragment przestrzeni widziany z jakiegoś miejsca. Widok może być malowniczy, ładny, rozległy. Możemy go mieć na dolinę, góry, miasto, ogród , park, okolicę. Można tak wymieniać. Dlaczego o tym piszę ? Dziś szukając natchnienia do napisania kolejnego wpisu zastanowiłem się nad genezą nazwy naszej strony. Dopiero w ostatnich latach zintensyfikowałem swoje podróżowanie. Nie mam jakiegoś szczegółowego planu. Chcę jak najwięcej zobaczyć, zapamiętać i zilustrować za pomocą aparatu, aby mieć co wspominać gdy brzemię wieku uniemożliwi eksplorację świata. Najczęściej u podstawy decyzji kolejnej ekspedycji leży widok zobaczony w ,,telewizorze,, na internecie, w gazecie, reklamie, spostrzeżony przez ramię u współpasażera w pociągu, po prostu zobaczony. Widok ten musi wywrzeć wrażenie tarmoszące chęć zobaczenia miejsca, w którym widok ten można zobaczyć na ,,własne oczy,,. Biorąc pod uwagę powyższe mam swoją definicję miejsca jako lokalizacji określonej punktem w której mogę zobaczyć na ,,własne oczy,, pożądany widok. I stąd nazwa : )

Będąc jeszcze uczniem szkoły w mrocznych czasach socjalizmu zapamiętywałem widoki z podręczników , czasopism i rzadko dostępnych wtedy broszur turystycznych by kiedyś móc je zobaczyć. Takimi miejscami były miasta takie jak Praga, Moskwa, Kijów, Madryt, Berlin, Wiedeń, słynne budowle jak wieża w Belem, zegar Orloj, moskiewski Kreml, most Kramarzy w Erfurcie albo twory natury w Czeskim Raju, bawarskie Alpy, nasze Tatry czy Beskid. Dzięki stałemu poszukiwaniu widoków mój umysł zachowuje ciekawość świata jednocześnie wymuszając konieczność dokształcania się. Nasza strona to taki dziennik i organizer w jednym. Każde z miejsc przez Nas odwiedzonych jest sferyczne to znaczy że patrzeć można z nich we wszystkich kierunkach, a to daje możliwość innego spojrzenia na widok. W tym chyba tkwi piękno fotografii – jedno miejsce, a widoków nieograniczona liczba w zależności od tego kto naciska spust migawki. Biorąc pod uwagę powyższe założenia zdjęcia które wykonuję są widokówkami.

Na koniec dwa widoki będące klamra spinającą przeszłośc i teraźniejszość. tego pierwszego bardzo mi brakuje a bez drugiego byłoby ciężko.

Paprocany - Tychy
Paprocany
Delft
Delft

Dodaj komentarz