Veere – dawna potęga

Veere - wejście do portu
Veere

Zeeland jest dla Mnie najciekawszą prowincją Niderlandów. Jest to region niemal w całości położony na poziomie morza lub poniżej. Nie jest nadmiernie zaludniony z uwagi na położenie w delcie kilku rzek. Skalda, Moza, Waal będący ramieniem ujściowym Renu nie raz wywierały wpływ na te tereny. Zeeland to przykład na to jak Holendrzy potrafią ujarzmić naturę. Prowincja ta była kilkukrotnie nawiedzana przez powodzie , z których jedna z roku 1953 zdeterminowała wprowadzenie planu zabezpieczenia ujścia rzek przed niekorzystnymi działaniami morza Północnego. To wtedy zaprojektowano i wdrożono kosztem 5 miliardów dolarów projekt Delta. Zbudowano system tam, śluz i zapór przeciwpowodziowych. Projekt realizowano ponad czterdzieści lat. Zakończono go dopiero w roku 1997 budową Maeslantkering – ogromnych wrót pozwalających zamknąć kanał prowadzący do portu w Rotterdamie. Trzeba dodać że podobne wrota znane pod nazwą Oosterscheldkering zbudowano poniżej Rotterdamu w celu zabezpieczenia portu przed niekorzystnym działaniem wód spływających z gór i opadów. Do teraz projekt ten uważany jest za jeden z siedmiu współczesnych cudów świata. Ale ja nie o tym.

Stolicą prowincji jest miasto Middelburg, znane jest Vlissingen a niedaleko tych ,,metropolii,, leży portowe miasto czy raczej wioska Veere.

Mieścina jest bardzo malownicza , do obejścia w dwie , trzy godziny. Trudno to sobie wyobrazić, ale od momentu powstania w XIII wieku i do połowy XVI była główną bazą floty holenderskiej. Drugim ważnym gospodarczym aspektem Veere był handel szkocką wełną a w 1541 był to główny magazyn wełny w Holandii. W roku 1600 na 3000 mieszkańców ponad 300 to Szkoci. Mieli oni bardzo dużą autonomię polegającą na posiadaniu notariusza, administratora, policjanta i sędziego , których wyznaczał szkocki król.

Główne atrakcje to prawie siedemsetletni Grote Kerk, sześćsetletni Ratusz, wieża broniąca wejścia do portu czy wiatrak zbożowy. Ale nie tylko dawna sława świadczy o tym miejscu, mieszkańców jest niewielu i może dlatego , poza sobotnim rozgardiaszem w Veere panuje leniwy i sielski klimat. Byłem tu raz , potem byliśmy też raz i oba te wypady dostarczyły bardzo przyjemnego wręcz terapeutycznego doznania. Veere położone jest nad brzegiem kanału Walcheren w okolicy sporo jest kempingów, przystani i ośrodków wypoczynkowych. Veere może stanowić ciekawą atrakcję podczas wakacyjnego wypoczynku.

Veere

Dodaj komentarz